Noworoczne postanowienia
kobieta z marzeniami,  kobieta zorganizowana

Postanowienia noworoczne

Nowy rok, nowa ja, czyli co zrobić, żeby bezboleśnie dotrzymać noworocznych postanowień. Po co są i czym są postanowienia noworoczne.

Choinka w domu, prezenty rozpakowane, świąteczne jedzenie na wykończeniu, za oknem dalej ciemno. Śmieci po fajerwerkach walają się po okolicznych chodnikach. Zdecydowanie właśnie weszliśmy w 2021 rok. Nowy rok nowa ja nieprzypadkowo doczekało się już tysięcy memów. Wezmę się za siebie (jak sprawdzę w słowniku co to znaczy). Zacznę zdrowo jeść (a skończę na fast foodach). Schudnę 500kg (bo urodziłam się słoniem). Nauczę się 30 języków (zaczynając od marsjańskiego). Pójdę na siłownię (raz). Przestanę wydawać kasę na głupoty (na koniec miesiąca, tuż przed wypłatą). Objadę cały świat trzy razy (palcem po globusie). Znajdę lepszą pracę (w Cashflow (przyp. gra planszowa)).  Zrealizuję wszystkie marzenia (jak tylko sprecyzuję, o czym marzę). Zakocham się (w aktorze z popularnego serialu). Będę więcej wychodzić z domu (do sklepu po czekoladę). Mniej imprez (w poniedziałki). Będę się regularnie uczyć (regularnie na ostatnią chwilę). Rzucę palenie (w nocy). Przeczytam sto tysięcy książek (bo coś niedorzecznego wypada postanowić).

Przyznaj się ile noworocznych postanowień zrealizowałaś w roku 2020? A w 2019? Czy te sprzed 10 lat nadal czekają do zrealizowania? Jak zrealizować noworoczne postanowienia?

2021 Postanowień Noworocznych

Postanowienia noworoczne muszą być realne

Piękna, noworoczna, nieprzespana noc. Dziecko spać nie mogło od huku. Z mężem próbowaliśmy spędzić trochę czasu razem, wiec w połączeniu z nocnymi pobudkami dziecka na własny sen czasu zabrakło, czego maluch już nie uwzględnił.  Ledwo na oczy patrzę, ale postanowiłam, więc wypada się trzymać postanowień chociaż ten pierwszy dzień. No to zamiast szybkiego, pewnego śniadania modzę wymyślne, zdrowe i fikuśne kanapeczki na bezglutenowym pieczywie z dodatkiem tofu, posmarowane kremem z ciecierzycy, na to obłędna ilość kolorowych warzyw delikatnie posypana kiełkami. I co? I nic. Mały smakosz za nic do ust tego nie weźmie, bo ma zły humor, jest niewyspany, a w ogóle mama to co to jest, nigdy w życiu tego nie jadłem, chcę coś co znam! Potem jest już tylko lepiej, bo niby miałam iść pobiegać, ale pada, a ja po porannej awanturze też padam. To by było na tyle jeśli chodzi o postanowienia, już mi się nie udało.

Duże plany

A gdyby tak z uśmiechem niewstać po tej nieprzespanej nocy i do południa wylegiwać się w łóżku? Po prostu z mężem byłoby zbyt romantycznie, więc łóżko robi za trampolinę i bazę ale czasami nawet uda się przymknąć jedno oko.  Raz od noworocznych parówek nic się nie stanie, a pełny brzuszek to szczęśliwy brzuszek. Drugie śniadanie to talerz mandarynek, gruszek, marchewki i tej śmiesznej trawy, ale na podłodze w kuchni wszystkiego da się spróbować, bo na pikniku smakuje lepiej. Czy mi się właśnie udało zrealizować bezboleśnie pierwszy dzień noworoczne postanowienia?

Konkretne i mierzalne

Uprzejmie donoszę, że w 2021 wezmę się za siebie. Hmm… czyli w sumie schudnę, czy przytyję? Będę więcej pracować, czy odpoczywać? Jeść więcej warzyw, czy mniejsze porcje, a może jedno i drugie? Będę oszczędzać, tylko na czym. Popracuję na wyglądem – na siłowni, u kosmetyczki, makijażystki, a może stylistki?

A może w tym roku codziennie między 15:00, a 17:00 znajdę 15 min dla siebie. Raz w tygodniu, w środę albo czwartek pomaluję paznokcie, a do każdego posiłku dodam o warzywo więcej niż dotychczas. To nawet może się udać.

New Year New Me Again

Zapas błędu

Nadeszła środa. Wstaję z uśmiechem na ustach, dziś jest ten dzień. Ten fantastyczny dzień, kiedy mój lakier przestanie straszyć, paznokcie zostaną wyrównane, a ja poczuję się niczym bogini, bo o to pomaluję swe paznokcie. Jednak na to jeszcze przyjdzie czas. Teraz tanecznym krokiem idę do kuchni by z przerażeniem odkryć, że zapomniałam o zakupach. W całej kuchni nie ma niczego, co dałoby się podciągnąć pod definicję dodatkowego warzywa do posiłku. Smętnie patrzą na mnie jajka. Niby śniadanie z tego będzie, ale gdzie te warzywo, skoro nawet frytek w zamrażalniku nie ma.

Krótkie negocjacje sama ze sobą i jest kompromis. Teraz niech będą te jajka, a na obiad zamiast mielonego kotlet z cukinii. Szczęśliwa, że udało mi się wybrnąć z kryzysowej sytuacji przeglądam i porównuje dokładnie każdą cukinie w sklepie, żeby ten mielony był tego wart. Rzut okiem na wózek i nie… moje dziecię śpi w najlepsze, a gdzie drzemka w domu. Gdzie moje piękne paznokcie?!

Na szczęście zaplanowałam to. Dzień paznokci w środę, awaryjny dzień paznokci w czwartek. Na wszelki wypadek wezmę dzisiaj dwie cukinie, bo jutro…, na jutro już pilniczek czeka w pogotowiu.

Dasz radę wygrać z noworocznymi postanowieniami
Noworoczne postanowienia na start!

Nie wszystko na raz

Synku ubierz się, posprzątaj zabawki, pościel łóżko, zjedź śniadanie, wstaw talerzyk do zmywarki, umyj zęby, podaj siostrze buty, zapakuj misia do plecaka, pościeraj kurze, nakarm psa, wynieś śmieci, ubierz choinkę i pomaluj pisanki. Gdybym zaśpiewała taką litanię mojemu trzylatkowi co najwyżej popatrzyłby na mnie ze zdziwieniem, a prawdopodobnie wyłączył się gdzieś na „posprzątaj zabawki”. Wiem, rozumiem to i podaję w przystępnej formie, przynajmniej jemu, bo dla siebie jaki problem zrobić listę stu noworocznych postanowień, które nawet ciężko zapamiętać nie mówiąc już o włożeniu minimum wysiłku, żeby każdemu sprostać.

A może by tak od dzisiaj jeść więcej warzyw, za 2 tygodnie wcześniej się kłaść spać, za miesiąc wprowadzić 15 min na naukę języka, a za pół roku dodać siłownię?

Po co tak naprawdę są postanowienia noworoczne?

Oczywiście, żeby coś zmienić w swoim życiu. Znaleźć motywację do działania. Lepszego, naszego wymarzonego życia Niestety zapis na kartce nie wystarczy, trzeba jeszcze się całkiem natrudzić by zmienić nawyki. Nawyki, bo to je chcemy zmieniać. Gdy postanowienie stanie się nawykiem samo się dotrzyma. Tylko pamiętaj nie przegnij. Jesteś wystarczająca!

Podziel się swoimi doświadczeniami odnośnie noworocznych postanowień zostaw komentarz bądź napisz do mnie. Zapraszam Cię też do śledzenia mnie na insta i fb.

3 komentarze

  • OtTola

    Z jednej strony ta presja na postanowienia noworoczne (bo wszyscy robią, chcą być lepsi, więc ja też muszę) jest straszna, z drugiej strony… chyba nie sposób się jej oprzeć 😉 U mnie zeszłoroczne wypaliły w połowie (głównie ze względu na COVID-19) ale, szczerze mówiąc, żadne z tych “udanych” nie było oparte na konieczności wyrobienia nawyku, więc chyba nie ma się czym chwalić. Zobaczymy co będzie z tegorocznymi…
    Powodzenia w realizacji Twoich postanowień i szczęśliwego nowego roku!

    • Aleksandra Jaśkowiak

      Fajnie, że chociaż częściowo się udało 🙂 Dla mnie dobre podejście do postanowień to, że chcę być po prostu lepsza dla siebie. Myślę, że dzieci mnie tego uczą, one codziennie stają się lepszą wersją siebie. Codziennie się czegoś uczą, rozwijają. Ja zeszłorocznych postanowień nie pamiętam, ale w czerwcu sobie zrobiłam plany krótko i długoterminowe, realnie i bez spiny. Najważniejszy i najtrudniejszy wykonałam w 100% pozostałe konsekwentnie realizuję teraz spisałam sobie ich upgrade.
      Powodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku! 🙂

  • Akacja

    Lubię robić postanowienia noworoczne, a raczej plany, bo plan się realizuje, a z postanowieniami, jak napisałaś, bywa różnie. W tym roku mam dwa szatańskie pomysły, ale jeszcze o nich nie pisałam, bo muszę mieć wenę.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.