Miesiąc: październik 2022

Gazeta z lupką

Syndrom oszusta to pojęcie, które coraz śmielej wchodzi do kobiecego słownika. Objawia się problemem z pokazywaniem własnej wiedzy, przeświadczeniem, że nieustannie wie się za mało. Co ciekawe z syndromem oszusta borykają się przede wszszystkim kobiety. Co to jest syndrom oszusta i jak wygląda w praktyce? Syndrom oszusta wg wikipedii zjawisko psychologiczne powodujące brak wiary we własne osiągnięcia. Wiem za mało Miałam klientkę, która opowiadała mi o swojej pracy,  że inni przychodzą do niej po radę, ale ona sama zarabia zdecydowanie mniej od innych i boi się iść po podwyżkę, bo wie za mało, bo jeszcze może się czegoś nauczy i dopiero pójdzie, bo jeszcze wyjdzie, że tak mało wie. Nieprofesjonalnie Inna moja klienta opowiadała mi o tym jak dodawała swoje ogłoszenie o usługach. Przeczytała mi je, było napisane „z jajem” i zawierało masę konkretów. Takie ogłoszenie, które przykuwa uwagę przez swoją formę i trafia do osób, które są zainteresowane tematem przez swoją merytorykę. Byłam pod wrażeniem, a ona skwitowała to, że takie głupiutkie ogłoszenie, musi nauczyć się robić to profesjonalnie. Nie poradzę sobie Miałam także klientkę, która marzyła o życiu nomada. Marzyła o pracy to tu to tam i życiu z plecakiem bez stałego domu. Mówiła w kilku językach, miała wiele umiejętności od prowadzenia social mediów, przez opiekę nad osobami starszymi, po pielęgnowanie ogródków. Miała wyszukane miejsca, gdzie mogłaby jechać i mieszkać w zamian za pracę, miała miejsce w kraju, do którego mogła wrócić, gdyby się nie udało, ale siedziała w Polsce, podróżowała w weekendy, zmieniała pracę (ale nie miejsce zamieszkania) co 3 miesiące i była bardzo nieszczęśliwa. Blokowała ją myśl, że sobie nie poradzi, że ludzie, którzy w zamian za pracę dadzą jej dach nad głową będą niezadowoleni, że się nie dogada, że języki, którymi włada są na za niskich poziomach. Kto niby za to zapłaci Kolejna moja klientka była pasjonatką swojej dziedziny. Miała niesamowite wykształcenie i doświadczenie, ale cały czas uważała, że jeszcze jeden kurs i zacznie brać pieniądze za swoją wiedzę. Pracowała latami nic nie zarabiając. Czasami ktoś odwdzięczył się ciastem, ktoś inny jej pomógł, ale czuła się niedowartościowana. Pracowała długo i dużo, ale nie widziała swojej pracy. Miała przeświadczenie, że kto zapłaci za taką wiedzę. Skąd się bierze? Nie robiłam ani nie szukałam badań na ten temat, ale zajmując się talentami Gallupa przyszło mi do głowy, że to może kwestia wychowywania nas w przeświadczeniu, że mamy pracować nad swoimi słabymi stronami zamiast nad tym w czym jesteśmy świetni. W związku z tym zawsze jest coś co jeszcze powinniśmy poprawić. Spotkałam się także z tezą, że kobiety, które kiedyś, w dawnych czasach wyróżniały się swoją wiedzą, były uznawane za czarownice. Bezpieczniej było się nie wychylać. Stąd w genach przekonanie, że nie powinnyśmy pokazywać swojej wiedzy. Natomiast to czego jestem pewna, że to zjawisko powszechne. Skąd? Ok 80% moich procesów coachingowych i konsultacji biznesowych zawiera spotkanie lub spotkania na temat syndromu oszusta. Niektóre dziewczyny przychodzą specjalnie przepracować ten temat, inne dowiaduję się ode mnie, że to co czują ma swoją nazwę. Czemu syndrom oszusta jest dla nas niebiezpieczny? Syndrom oszusta zabiera odwagę do spełniania marzeń. Kobieta, która bała się iść po podwyżkę zarabiała za mało, marzyła o podróżach, ale nie mogła sobie na nie pozwolić. Gdy uświadomiła sobie ile wie, ubrała to w słowa zmieniła pracę na zdecydowanie lepiej płatną i zaczęła podróżować. Kobieta – nomad doskonale wiedziała, czego chce. Rozwijała się cały czas w kierunku spełniania marzeń, ale nie miała tej granicy kiedy będzie wiedziała wystarczająco by ruszyć, a z każdym rokiem czuła się coraz gorzej, nie mogła znaleźć swojego miejsca na ziemi. Czuła, że podejmuje rozsądne decyzje, które nie sprawiają jej przyjemności. Skończyło się to depresją. Kobieta z ostatniego przykładu kocha to co robi, ale brakowało jej docenienia. Czuła się lubiana, ale niespełniona. Miała do siebie pretensje, że ma bałagan w domu, a przecież nie pracuje. Uważała, że to co robi to jej hobby i nie ma prawa brać za to pieniędzy. Po pierwszym naszym spotkaniu założyła własną firmę. Od roku widzę jak się rozwija, jak reklamuje swoje usługi w social mediach. Widzę jej pasję, gdy opowiada o swojej branży. Jest szczęśliwą właścicielką własnej marki dowartościowaną finansowo. Może pozwolić sobie na panią do sprzątania, by mieć więcej czasu na dochodowe hobby. Jak się go pozbyć? Nad syndromem oszusta pracujemy coachingowo. Kluczem jest uświadomienie sobie własnych osiągnięć, chociażby tylko dla siebie. Ubranie tego w słowa. Spisanie. Spojrzenie na siebie jak na przyjaciółkę, która nie widzi swojej mądrości. Zmiana perspektywy patrzenia na siebie i wymyślanie abstrakcyjnych scenariuszy zazwyczaj jest świetnym początkiem. Jeśli też się mierzysz z syndromem oszusta chętnie Ci pomogę. Jeśli też się mierzysz z syndromem oszusta chętnie Ci pomogę

10 kroków zanim założysz firmę

Gdy marzysz o własnej firmie zazwyczaj myślisz o tym co chcesz oferować innym, niekoniecznie o całej machinie spraw dodatkowych które zaczną Cię dotyczyć wraz z założeniem działalności. Sporo spraw warto przemyśleć jeszcze przed podjęciem jakichkolwiek działań, żeby nie utopić czasu i pieniędzy. 1. Określenie środków na start działalności i przeżycie Niestety założenie firmy rzadko jest zupełnie bezkosztowe, a później klienci nie walą drzwiami i oknami, żeby tylko zdobyć Twój produkt. Zazwyczaj zanim ruszysz potrzebujesz lokalu, asortymentu, a przynajmniej laptopa, strony www i reklamy. Na początku oszacuj jakie koszty musisz ponieść by zacząć, jaki masz budżet na reklamę i ile miesięcy masz na rozwinięcie biznesu, czyli ile jesteś w stanie przeżyć bez zarabiania, pamiętając, że ZUS płacisz bez względu czy zarabiasz czy nie. Oszczędności na rozkręcenie biznesu i przeżycie powinnaś mieć przynajmniej na pół roku. 2. Produkt i grupa docelowa Nie zakładaj firmy dopóki nie wiesz co sprzedajesz i komu. Jeśli Ty nie będziesz tego wiedziała to Twoi klienci tym bardziej. Klienci przyjdą do Ciebie po spełnienie swoich marzeń lub rozwiązanie ich problemów, nie dlatego, żeby wspierać Twój biznes. Zapytaj swoich klientów czego potrzebują, w jakiej formie i za jaką cenę i sprawdź, czy to jest zgodne z tym co chcesz oferować. 3. Sprawdzenie dotacji na założenie działalności Dotację na otwarcie działalności można dostać tylko PRZED założeniem działalności, bywa, że wykluczeniem jest nawet działalność nierejestrowana. W roku była to kwota blisko 37 tyś., za którą można kupić sprzęt, czy wyposażyć biuro. Dotacja raczej jest bezzwrotna w przeciwieństwie do pożyczki na rozpoczęcie działalności, o ile spełniasz warunki. Zazwyczaj warunkiem jest prowadzenie działalności przez min. rok, na określonym terenie. Najbardziej popularną dotacją na otwarcie działalności jest ta z Urzędu Pracy. Każdy urząd ma tu swoje zasady, łącznie z tym, że czasami jest możliwość złożenia o dotację przez cały rok, a czasami jak w Warszawie kilka razy w roku jest nabór wniosków i tylko w tym czasie można ją uzyskać. Każdy urząd też ma swoje wymagania co do dokumentów, doświadczenia, czy szkoleń. Mój wniosek ze wszystkimi załącznikami miał ok. 100 stron, natomiast miałam klientki, których wniosek liczył tylko kilka kartek. Wszystkie te wnioski były prawidłowe i przeszły pozytywnie nabory. Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej o dotacji przejdź do oddzielnego artykułu na ten temat. 4. Współpraca z księgową Każdemu przedsiębiorcy w Polsce, bez względu na wielkość i rodzaj prowadzenia działalności polecam współpracę z księgową. Nawet jeśli to praca B2B w korpo. Przepisy zmieniają się tak często i jest tak wiele kruczków, możliwości i obowiązków, że jeśli nie prowadzisz własnego biura księgowego prawdopodobnie nie dasz rady być na bieżąco z przepisami podatkowymi. Obecnie (wrzesień 2022) miesięczny koszt usług księgowej dla jdg to ok. 300zł. Twoim obowiązkiem przy takiej współpracy jest terminowe dostarczanie dokumentów i opłacanie podatków, których wysokość dostajesz od księgowej. Warto nawiązać współpracę przed rozpoczęciem działalności by wiedzieć jakich podatków się spodziewać. Ustalaniem optymalnego sposobu rozliczania się zajmują się doradcy podatkowi. Warto poświęcić chwilę na wybranie kompetentnego biura, czy indywidualnej osoby, która będzie Cię rozliczała, z którym znajdziesz wspólny język. W razie wątpliwości pytaj, a przy problemach ze współpracą nie wahaj się zmienić biura. W przypadku problemów to Ty odpowiadasz przed US, czy ZUS, nawet jeśli upoważnisz księgową do rozliczania Cię. 5. Wydatki początkowe na założenie działalności Zanim zaczniesz inwestować w swój biznes określ budżet. Ustal co jest niezbędne na start, a co możesz kupić jak już na to zarobisz. Na książce przychodów i rozchodów koszty obniżają Twój podatek, jeśli planujesz takie rozliczanie się wstrzymaj się z zakupami aż założysz DG. Bardzo często na start nie jest potrzebne wypasione logo i opracowane przez profesjonalistę kolory marki, podobnie nie potrzebujesz masy dodatkowych szkoleń. Zacznij z tym co masz. Przemyśl także jakie zadania będziesz wykonywać sama, a co oddelegujesz. Delegowanie zadań to dodatkowe koszty, ale jeśli coś zajmie Ci miesiąc, a specjaliście 2h warto pomyśleć, czy stać Cię na poświęcenie miesiąca pracy. Twój czas też kosztuje. 6. Koszty stałe Każda firma ma jakieś koszty stałe. Zazwyczaj jest to czynsz, opłaty za wodę, prąd, gaz, raty kredytów, leasingi. Nawet jeśli wszystko czego potrzebujesz do pracy do telefon to masz koszty stałe w postaci faktury za rozmowy i internet, faktura od księgowej, podatki, Twoje wynagrodzenie. Rozpisz to wszystko. To jest Twoje minimum, które miesięcznie musi wypracować Twoja firma, żeby zachować płynność finansową. Zauważ, że to są koszty stałe, żeby utrzymać się w dłuższej perspektywie musisz zarobić także na inwestycje własny rozwój i nieprzewidziane wydatki. Jako firma musisz mieć poduszkę finansową. 7. Przewidywane zyski Budżet powinien się spinać to znaczy, że poza wydatkami muszą być też zyski. Zaplanuj jakie zyski zakładasz po jakim czasie działalności i kontroluj swój plan, jeśli będziesz osiągać większe zyski to fantastycznie, ale mimo to przeanalizuj skąd to niedoszacowanie. Wiedza ta przyda Ci się na przyszłość. Z drugiej strony, jeśli zarabiasz mniej może trzeba zrewidować plan, podjąć inne środki, zmienić reklamy lub budżet na nie. Może trzeba zmienić asortyment bądź grupę docelową, zanim jednak to zrobisz zastanów się, czy Twój plan miał szansę powodzenia. Może Twoje działania przynoszą skutek, ale wolniej niż zakładałaś i zmiana spowoduje tylko chaos. 8. Określenie formy firmy W Polsce możesz prowadzić firmę na kilka sposobów. Zaczynając od działalności nierejestrowanej, przez JDG na ryczałcie czy KPIR po spółki. „Najluźniejszą” formą jest po prostu jdg, jednoosobowa działalność gospodarcza. Nie masz limitu przychodów o ile nie korzystasz ze zwolnienia z VAT, możesz mieć wymieszane wydatki domowe z firmowymi (nie polecam!), nie masz sztywnej struktury, na nikogo nie musisz się oglądać, w każdej chwili możesz zawiesić działalność lub ją zamknąć. 9. Ubezpieczenie Istnieje coś takiego jak ubezpieczenie firmy. Możesz ubezpieczyć się na wypadek błędu, w wyniku którego ucierpi Twój klient. Ubezpieczyć możesz także swój towar, lokal, sprzęty. Możesz także ubezpieczyć swoich pracowników na życie, ale też wykupić ubezpieczenie zapewniające prywatną opiekę medyczną. Takie ubezpieczenie można już wykupić dla 3 osób. To nie tylko sposób na przyciągnięcie pracownika, ale także na zapewnienie mniejszej absencji. Szybki dostęp do lekarza to często krótsze leczenie i wizyty lekarskie w dogodnych godzinach. 10. Cel biznesowy Otwierając swoją firmę, stając się przedsiębiorcą często otwiera się przed Tobą wiele nowych możliwości,