Czy każdy może wydać e-booka lub książkę? Tak. Czy każdy powinien wydawać e-booka lub książkę? Stanowczo nie. Oczywiście mamy coraz więcej możliwości, by napisać książkę i postawić ją na półce, co więcej wiele z nich nie wymaga od nas dużych nakładów finansowych. Ale jednak nie o to chodzi, by książkę wydać, ale by dotrzeć z nią do czytelników. Pamiętaj, proszę, że nie ma reguły. Możesz mieć tysiące obserwujących w sieci i sprzedać kilka sztuk, albo nie mieć profilu w social mediach i sprzedawać tysiące. E-book jako test. Bardzo często wychodzimy z założenia, że e-book jest tańszą opcją, więc sprawdzimy, jak się sprzeda i ewentualnie później wydrukujemy niewielki nakład. To pierwszy błąd. Skład e-booka wygląda nieco inaczej niż książki papierowej. Miej więc z tyłu głowy, że może będziesz książkę drukować – wtedy składasz ją do druku, a „efektem ubocznym” jest plik e-booka. Jeśli zrobisz odwrotnie to przed drukowaniem czeka Cię ponowny skład i korekta, czyli dodatkowe koszty, których można łatwo uniknąć. Jak wydać książkę papierową? W tej chwili mamy co najmniej trzy drogi, jeśli chodzi o wydanie książki papierowej: – poszukiwanie wydawcy – niełatwo znaleźć, od znalezienia do premiery mogą minąć dwa lata, zarobek nie jest zbyt duży, rozliczenia raz na kwartał lub rzadziej. – samodzielne wydanie – o wszystkim decydujesz. Pokrywasz wszystkie koszty, ale też zysk trafia do Ciebie, więc inwestycja ma szansę się szybko zwrócić. – druk na żądanie – teraz już nie tylko Amazon KDP, ale także Empik Selfpublishing dają taką możliwość. Wgrywasz plik, a kiedy ktoś go kupi jest drukowany i wysyłany. Książki nigdzie nie leżą i nie kurzą się, nie wymagają też inwestycji w druk. Niestety, to nie tak, że każdy z tych modeli jest dla każdego dobry. Musisz ustalić, czy zależy Ci na pokazaniu się w roli eksperta, czy na zarobku, a może po prostu chcesz mieć pamiątkę i spełnić marzenie. Ile kosztuje wydanie książki? Pamiętaj, że bez względu na to, czy wydajesz e-booka czy papierową książkę to koszty są podobne. Wiadomo, że w przypadku książki dochodzi do tego koszt druku, ale często już w przedsprzedaży udaje się zgromadzić fundusze na cały nakład.Jednak nigdy nie rezygnuj z redakcji tekstu – mówię to ja, korektorka, która swoje teksty oddaje w ręce co najmniej dwóch specjalistów. Nie jesteś w stanie wyłapać wszystkich błędów, po prostu własnych nie będziesz widzieć!Po napisaniu e-booka czy książki znajdź: – redaktora (koniecznie!) – koszt to ok. 250 zł za arkusz wydawniczy* – korektora (można zrezygnować) – koszt to ok. 150 zł za arkusz wydawniczy – składacza (teoretycznie można to zrobić w Canvie, ale wtedy masz tylko plik PDF, więc z szeroką dystrybucją mogą być problemy) – koszt to ok. 120 zł za arkusz wydawniczy – korektora (tutaj już nie rezygnuj) – oprócz literówek i interpunkcji, która umknęła wcześniej, korektor wyłapie także błędy składu. * arkusz wydawniczy to 40 tys. zzs Szukaj wsparcia! Jeśli myślisz o wydaniu książki lub e-booka to znajdź autorów, którzy przeszli już tą ścieżką. Oni doradzą Ci z czyich usług warto korzystać, podpowiedzą ile co może kosztować, ile trwa każdy etap. Są grupy zrzeszające pisarzy, gdzie znajdziesz mnóstwo wiedzy. Jeśli potrzebujesz wsparcia i rady przy wyborze drogi wydawniczej – zapraszam na konsultacje. A jeśli już masz produkt pomocna może okazać się moja książka „Promocja? Tak, poproszę! Jak samodzielnie wypromować książkę”, która krok po kroku przeprowadzi Cię przez kolejne działania. Bez względu na wszystko życzę Ci powodzenia – to nieopisana radość stworzyć książkę! Autorka tekstu: Kaśka Bieńkowska – autorka książek dla dzieci i poradnika „Promocja? Tak poproszę! Jak samodzielnie wypromować książkę.” Właścicielka własnego wydawnictwa Poligon Domowy, copywriterką, korektorką i recenzentką.
Miesiąc: marzec 2024
W dzisiejszym świecie biznesu online i nie tylko, utrzymanie stałego kontaktu z klientami jest niezmiernie ważne. Jednym z najefektywniejszych narzędzi w tej dziedzinie jest newsletter. To nasz własny kanał komunikacji, który pozwala naszej społeczności nie tylko nas lepiej poznać, ale też nie ogranicza nas ani naszych klientów we wspólnej komunikacji. Czym jest i po co nam newsletter? Newsletter to najprościej regularnie wysyłane maile do naszych subskrybentów. Newsletter stanowi doskonałe narzędzie do budowania trwałych relacji z klientami. Pozwala na utrzymanie stałego kontaktu, dostarczanie wartościowych informacji, budowanie świadomości marki oraz skuteczną promocję produktów i usług. Lista mailingowa należy całkowicie do nas w przeciwieństwie do social mediów i nie musimy wpasowywać się w algorytmy. Warto jednak dbać o jakość, żeby systemy antyspamowe nie zakwalifikowały nas jako spam. W newsletterze możemy wysyłać naszym klientom linki z ofertą bez strachu, że zostaną nam przez to ucięte zasięgi. Kiedy warto zacząć go budować? Nie ma z góry ustalonego momentu, aby zacząć budować newsletter. Jednak im wcześniej, tym lepiej. Nawet małe firmy czy startupy mogą korzystać z newslettera do budowania bazy subskrybentów i utrzymania z nimi stałego kontaktu. Jak zacząć budować newsletter? Pierwszym krokiem jest wybór platformy do wysyłki newslettera, na przykład Mailerlite, Mailchimp, czy GetResponse. (Jeśli zastanawiasz się nad wyborem platformy odsyłam Cię do artykułu Moniki Serkowskiej, w której to porównuje ona te platformy). Następnie należy umieścić formularz subskrypcji na stronie internetowej, zachęcając potencjalnych subskrybentów do dołączenia. Warto od początku przygotować też lead magnet, czyli prezent dla osoby, która zapisze się na nasz newsletter. Ważne jest także przemyślenie po co chcemy tworzyć newsletter. Ile to kosztuje? Koszty związane z prowadzeniem newslettera są zróżnicowane i zależą głównie od wybranej platformy oraz liczby subskrybentów. Wiele platform oferuje darmowe plany dla mniejszych firm, a opłaty zaczynają się wzrastać wraz z rozwojem bazy subskrybentów. O czym regularnie pisać w newsletterze? Treści w newsletterze powinny być zróżnicowane, dostarczając wartości czytelnikom. Można informować o nowościach w firmie, udostępniać promocje, dzielić się poradami związanymi z branżą, a także prezentować ciekawe przypadki klientów. Kluczem jest dostosowanie treści do oczekiwań grupy docelowej. Mój newsletter W moim newsletterze dzielę się informacjami dla przedsiębiorców np o dotacjach, czy zmianach w podatkach. Przypominam o ważnych terminach, mówię oczywiście o ofercie i promocjach oraz regularnie, co 2 tyg wysyłam informację o nowym odcinku podcastu dla przedsiębiorców. Chcesz się zapisać do mojego newslettera i pobrać prezent? W skrócie, newsletter to nieocenione narzędzie, które pozwala przedsiębiorcom utrzymać stały kontakt z klientami, budować świadomość marki i skutecznie promować swoje produkty czy usługi. Początek może być kosztowny, ale długofalowe korzyści związane z budowaniem relacji z klientami są bezcenne Więcej na ten temat możesz dowiedzieć się z mojej rozmowy z Moniką Serkowską


