Trafiłam na Kongres Edukacji Finansowej i Przedsiębiorczości przypadkiem. W zasadzie dostałam maila od GPW, który dodatkowo wpadł do spamu. Przeczytałam go tylko dlatego, że czekałam na innego maila, który potencjalnie mógł także tam wpaść. Zrządzenie losu, czysty przypadek ale odczytałam na czas. Tak pojawiłam się w Varso Tower, gdzie w nowoczesnej sali przeszklonego budynku w centrum stolicy odbywała się stacjonarna część Kongresu. Po kilku latach udziału w wydarzeniach prawie wyłącznie online branie udziału w Kongresie na żywo stanowiło całkiem miłą odmianę. Podczas stacjonarnego dnia Kongresu na scenie pojawiło się wiele osobistości np. Minister Finansów Magdalena Rzeczkowska, Zastępca Przewodniczącego KNF Rafał Mikusiński, Prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz, Maciej Brzozowski Wiceprezes Zarządu PKO BP, Mariusz Cholewa Prezes Zarządu BIK, Leszek Skiba Prezes Zarządu Pekao S.A, Wojciech Rybak członek Zarządu Banku Millenium, czy Rektor UEK, a także wiele innych osób związanych z GPW i szeroko pojętym inwestowaniem. Zostały także odczytane listy od Prezydenta Andrzeja Dudy oraz Prezesa NBP Adama Glapińskiego. Ogromnym plusem Kongresu było wprowadzenie konwencji debat i power chatów, dzięki czemu program był ciekawy i dynamiczny. Szczegółową relację możesz znaleźć tu. Wnioski jakie nachodzą mnie po Kongresie to przede wszystkim fakt, że zarówno rządzący jak i prezesi, czy członkowie zarządów największych instytucji finansowych w Polsce zdają sobie sprawę z trudności jakie sprawia język finansowy. Widzą także braki wiedzy nie tylko związanej z czytaniem umów bankowych, ale też z inwestowaniem, czy korzystaniem z różnych instrumentów finansowych, które mogłyby być wykorzystywane na co dzień . Osoby na wysokich stanowiskach z sektora finansowego potrafią też dyskutować o sprawach skomplikowanych prostym językiem zrozumiałym, tak mi się wydaje, dla przeciętnego Polaka. Od września do liceów i techników wejdzie nowy przedmiot związany z edukacją finansową, który ma opierać się na praktyce. Jednak już podczas kongresu pojawiły się wiadomości kto powinien uczyć tego przedmiotu. Czy nauczyciele, którzy nigdy nie inwestowali na giełdzie są w stanie przekazać młodzieży wiedzę w sposób prosty i zrozumiały. Czy uczniowie stwierdzą, ze wiedza o inwestowaniu jest pożądana, czy trudna i zarezerwowana dla wąskiego grona? Nauka finansowa, podobnie jak cały nasz system edukacji finansowej jest oparty na wykładach i ćwiczeniach. Natomiast ludzie najszybciej, najefektywniej i najprzyjemniej uczą się w tracie zabawy. Podczas grania w gry, oglądania filmów, próbując swoich sił na symulatorach, czy w przyjaznych warunkach rozwiązując rzeczywiste problemy na co zwrócił uwagę dr hab. Jacek Wasilewski w wystąpieniu eksperckim kończącym pierwszy dzień Kongresu. Prywatnie marzy mi się, żeby podejście pana Wasilewskiego weszło do szkół zanim trafią tam moje dzieci. Marzy mi się zmiana smutnego obowiązku nauki w pełne ciekawości odkrywanie świata. Jestem ciekawa jakie jest Twoje podejście do finansów. Opierasz się tylko na budżecie domowym i firmy, czy masz doświadczenie z inwestowaniem, np. na giełdzie? Wg Ciebie jest to proste, czy wymaga dużego nakładu czasu i pracy? Daj znać w komentarzu.
Biznes mama
Wpisy dotyczące biznesu
Praca zdalna, praca z domu. Obserwując trendy w social mediach jest to marzenie wielu kobiet i zdecydowanie nie jest to dla mnie zaskoczenie. Elastyczność, która za nią idzie, możliwość pracy z dowolnego miejsca, a także większa możliwość pracy w przypadku choroby dziecka to wystarczające powody by ten model pracy cieszył się coraz większym powodzeniem zwłaszcza wśród kobiet. Podkreślam jednak, że praca zdalna to model pracy, podobnie jak praca stacjonarna, hybrydowa, fizyczna, czy umysłowa. Nie jest to zawód więc nie ma ogłoszeń na pracę zdalną jako taką. Praca zdalna to nadal praca, którą wykonuje się z domu. To konkretne obowiązki, które trzeba wykonać, żeby ktoś inny za to zapłacił. Trzeba na nią poświęcić czas, więc jeśli masz małe dziecko pod opieką jesteś w stanie pracować gdy dziecko śpi, gdy dziecko się bawi, ale nie podczas zajmowania się dzieckiem. Praca zdalna mimo wielu zalet ma też swoje cienie. 1. Brak kontaktu z ludźmi Ludzie potrzebują innych ludzi do zachowania zdrowia psychicznego. W zdecydowanej większości potrzebujemy gadki o niczym, potrzebujemy być zauważeni, potrzebujemy być w grupie. Potrzebujemy być częścią społeczności. Praca zdalna w skrajnych przypadkach może oznaczać otrzymywanie zadań mailem lub przez aplikację i wykonywanie ich bez kontaktu z żywą osobą. Może się także wiązać z całodniowymi callami, jedna i druga forma nie zabezpiecza potrzeby funkcjonowania w grupie. Praca stacjonarna nie oznacza zaspokajania tych potrzeb, ale często w pracy ludzie po prostu rozmawiają, nawiązują relacje. Rozmawiają o pogodzie, o sukcesach i problemach. Tworzą społeczność. 2. Zaburzenia relacji praca – odpoczynek Praca poza domem ma tą zaletę, że musisz do niej wyjść. Wstać, przygotować się i wyjść. Jest wyraźna granica między byciem w domu i byciem w pracy, nawet jeśli w domu odbierasz służbowy telefon. Pracując zdalnie możesz pracować z łóżka. Twoje miejsce odpoczynku staje się jednocześnie miejscem pracy, a gdy prowadzisz swoją firmę i w zasadzie nigdy nie kończysz pracy to nigdy naprawdę nie odpoczywasz. W takiej sytuacji niezbędne jest nauczyć się odpoczywać i oddzielać pracę od domu. Dla własnego zdrowia. 3. Dom -interaktywna lista zadań Pracując w domu zazwyczaj samoczynnie przechodzimy w tryb mieszania obowiązków domowych z zawodowymi. Chwila przerwy od pracy to wstawię pranie, ugotuję obiad. Z jednej strony super, bo w wolniejszych dniach bez szkody dla pracodawcy możemy sprawić sobie lżejszy wieczór. Gorzej, gdy prowadzisz własną działalność, w której zawsze jest wszystko na wczoraj, a w domu, szczególnie przy dzieciach dom staje się interaktywną listą zadań, w której zawsze jest coś do zrobienia, więc w jedynych przerwach jakie sobie robisz zmieniasz jedne obowiązki na inne wpadając w błędne koło braku odpoczynku. Jeśli Ciebie też to dotyczy pobierz bezpłatnego ebooka „Mama z biznesem, czyli 10 sposobów na organizację czasu pracy„. 4. Ruch Pracując z domu w zasadzie możesz się kręcić tylko w trójkącie łóżko – biurko – łazienka – kuchnia. w skrajnych sytuacjach nawet z pominięciem biurka. Taka redukcja ruchu jest niemożliwa stacjonarnie nawet, jeśli wykonujesz pracę biurową, do której dojeżdżasz autem z garażu do garażu. Z drugiej strony przy dobrej organizacji pracując zdalnie możesz mieć więcej czasu na prawdziwą aktywność fizyczną, choćby z uwagi na brak dojazdów do pracy. 5. Brak konieczności samoogarnięcia Znasz opowieści o dziewczynach zawsze umalowanych, zrobionych, zadbanych, które w pandemii przestały się nawet myć? Filmiki, gdzie facet przychodzi na spotkanie online w marynarce od garniaka i slipach krążą po sieci. Pracować zdalnie możesz w piżamie. Nikt Cię nie widzi, więc jeśli nie masz potrzeby, ochoty, czasu to nie musisz się ogarniać. Czasami taka wolność jest super. W dni kołderkowe, kiedy za oknem ciemno, zimo, mokro i nie wiesz czy to wieczór, czy ranek masz możliwość zakopać się pod kołdrą z kubkiem herbaty i przetrwać. Tylko, uważaj, żeby przetrwanie nie zmieniło się w codzienną egzystencję. Po miesiącu spojrzysz w lustro nie poznając siebie i zapytasz kim jest ta zaniedbana kobieta. Czy w związku z tym praca zdalna jest zła? Absolutnie. Ja ją uwielbiam, uważam, że jest rewelacyjną opcją dla kobiet, dzięki, której możemy więcej. Więcej zarabiać, więcej czasu spędzać z rodziną, więcej odpoczywać, więcej się uczyć, więcej się ruszać, więcej czasu spędzać z przyjaciółmi, więcej czasu poświęcać na hobby. Praca zdalna wymaga lepszej samoorganizacji, bardziej świadomego podejścia do życia. Samodzielnych, codziennych wyborów.
Co to jest MLM? MLM to Multi Level Marketing, nazywany też marketingiem sieciowym. Nie jest to firma, tylko sposób dystrybucji produktów najczęściej poprzez sprzedaż bezpośrednią, czyli nie idziesz do sklepu, tylko sklep przychodzi do Ciebie. Popularne marki działające poprzez MLM to Thermomix (Vorwerk), Avon, czy Oriflame. Ja w tym artykule będę się skupiać na firmie Nu Skin, ponieważ to z jej przedstawicielką, Agatą Kowalską, rozmawiałam na temat MLM. Jak wygląda praca w MLM? MLM to nie marka, więc każda firma pracująca poprzez marketing sieciowy ma swoje własne zasady. Czasami faktycznie wygląda jak piramida finansowa, szczególnie jeśli na start trzeba zainwestować spore środki i nie masz wpływu w co inwestujesz, ani czy Ci się to zwróci. W najprostszym ujęciu MLM to praca na własnej działalności, którą prowadzisz jako pośrednik. Sprzedajesz produkty, które ktoś inny opracował. Jest to fajna opcja dla osób, które chcą prowadzić własny biznes, ale nie mają pomysłu, co sprzedawać. W Nu Skin zaczynając masz swojego lidera, który Cię wprowadza, uczy, pokazuje jak można prowadzić ten biznes. Możesz z tego korzystać lecz nie musisz, jeśli masz swoją wizję to działasz po swojemu. Możesz kupić produkty Nu Skin dla siebie na start, żeby pokazywać klientom, ale możesz też zapraszać swojego lidera na prezentacje. Na początkowym etapie Twój lider wkłada swoją pracę w wyszkolenie Ciebie, więc na produktach, które sprzedasz zarabiacie tyle samo. Ty i Twój lider. Później możesz zacząć budować swój zespół i zarabiać poprzez sprzedaż produktów, sprzedaż produktów przez osobę, którą właśnie szkolisz i dostawać prowizję od sprzedaży Twojego zespołu. Czy to się opłaca? To zależy. Ta praca, jak każda inna nie jest dla każdego. Nie zostaniesz też milionerką pracując godzinę dziennie, przynajmniej dopóki nie zbudujesz stabilnej własnej marki. Uważam jednak, że można na tym zarobić. Z jednej strony Agata, z którą rozmawiałam zostawiła ciepłą etatową posadkę dyrektora oddziału w banku właśnie dla Nu Skinu (co o czymś świadczy!). Z drugiej znam sporo kobiet, które lubią produkty tej marki i po nie wracają. Ja sama jestem szczęśliwą posiadaczką Lumi i możliwe, że wrócę po inne produkty. Jeśli biznes polega na łapaniu klientów i oszukiwaniu to nie ma co liczyć na stabilne dochody, ale jeśli sprzedajesz produkty, po które klienci wracają to w dłuższej perspektywie możesz zbudować swoją markę osobistą, która będzie przynosiła realne pieniądze. Przede wszystkim sama musisz kochać produkty, które sprzedajesz nie ważne, czy to Nu Skin, Thermomix, czy produkt stworzony przez Ciebie. Nie wierzysz w to co sprzedajesz to będzie Ci ciężko cokolwiek sprzedać, jeśli uwielbiasz swój produkt, to polecasz go innym z chęci pomocy. MLM, a własny biznes Zgodnie z tym co pisałam wcześniej praca MLM to rodzaj własnej działalności. Sama odprowadzasz podatki (zaczynając MLM warto zastanowić się nad działalnością nierejestrowaną). Sama szukasz klientów, nie masz podstawy, Twoje zarobki zależą tylko od Twojej pracy. Pracujesz w godzinach jakie Ci pasują i w sposób jaki Ci pasuje. Gdy zakładasz księgarnię również sprzedajesz towar innych. W zależności od umów możesz wypożyczyć towar do sklepu, kupić go i odsprzedawać lub jedynie dostarczać do klientów. W Nu Skin nie masz możliwości wypożyczenia towaru. Możesz kupić więcej asortymentu i otworzyć sklep stacjonarny. Możesz sprzedawać w swoim salonie kosmetycznym jako dodatkowy produkt, ale możesz też pracując z domu reklamować produkty online lub organizować spotkania na żywo i zgarniać tylko prowizję. Wchodząc do Nu Skin dostajesz także wiedzę jak prowadzić biznes, jeśli potrzebujesz takiej wiedzy otwierając samodzielnie działalność możesz taką wiedzę pozyskać ode mnie. Sprzedając produkty Nu Skin zarabiasz z góry określoną marżę. Handlując własnymi produktami zarabiasz zgodnie z własnym cennikiem. Sprzedając produkty innych w ramach tradycyjnej DG (np. prowadząc księgarnię) zarabiasz marżę, którą sama ustalasz. Czy to reklama Nu Skin? Nie. W tym momencie w żaden sposób nie współpracuję z firmą Nu Skin, jednak nie wykluczam współpracy w przyszłości. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ wraz z nowym rokiem wiele z nas ma postanowienie dorobić, więcej zarabiać, czy zmienić pracę. Może to jest opcja, której szukasz. Nu Skin, czy inna firma działająca w formie MLM. Miałam złe zdanie o MLM dopóki nie spotkałam Agaty. Zaczęłam ją obserwować, bo podobało mi się jak tworzy w social mediach markę osobistą. Nikogo nie wciąga, nikogo nie zmusza, prowadzi swoje kanały, tak jakby sprzedawała produkty, które sama stworzyła. Widać, że je lubi, pokazuje je w sposób, które mnie zachęciły. Skorzystałam i jestem na tyle zadowolona, że rozważam, czy sama w to w przyszłości nie wejść. Chciałabym tylko, żebyś pamiętała, że musisz kochać produkt, który sprzedajesz! Nie pasują Ci produkty Nu Skin to absolutnie w to nie wchodź. Warunki współpracy budzą Twoje zastrzeżenia to poszukaj partnera, którego warunki Ci pasują. Nie zaczynaj współpracy jeśli nie jesteś do niej przekonana, ani z MLM, ani żadnej innej. Buduj markę w zgodzie ze sobą inaczej będziesz nieszczęśliwa.
Przed założeniem własnego biznesu z pewnością zastanawiasz się ile tak naprawę kosztuje prowadzenie własnej firmy i ile musisz zarabiać, żeby się to opłacało. ZUS i Podatki, czyli podstawowe koszty firmy ZUS Punkt pierwszy – praca na rzecz państwa. ZUS płacisz także wtedy, gdy nie zarabiasz, musisz mieć tego świadomość. Na początku jest ulga na start, później mały ZUS, a w końcu pełna stawka, która co roku w styczniu wzrasta. Nie będę pisała konkretnych kwot, bo te się szybko deaktualizują. Aktualne stawki znajdziesz na stronie ZUS. Podatki Są 3 podstawowe możliwości rozliczania się przy działalności: ryczałt, liniowy lub zasady ogólne. Ryczałt – procentowa wysokość tego podatku jest różna w zależności od rodzaju prowadzenia działalności. Nie każdą działalność też można rozliczać w ten sposób. Zależność mniej więcej jest taka, że im działalność z większą ilością kosztów tym niższy ryczałt możesz płacić np. w budownictwie jest to 5,5% z kolei im działalność bardziej skierowana na usługi tym ryczałt jest wyższy np. 12% dla programistów. Ryczałt płacisz od wystawionej faktury. Koszty nie mają tu znaczenia. Linowy – podatek liniowy to sposób rozliczania, gdzie jest liczony Twój zysk i ponoszone koszty i od tej różnicy płacisz 19%. Zasady ogólne to popularne progi podatkowe. W tym wypadku także bierze się pod uwagę Twoje zyski i koszty przy czym podatek wynosi 12% do 120 tys. (w ciągu roku) i 32% od tego co zarobisz powyżej tych 120 tys. VAT – prowadząc działalność nie zawsze musisz być VATowcem, ale zawsze możesz. Opłaca się to szczególnie gdy robisz zakupy z VAT 23%, a sama wystawiasz faktury z niższym. Niektóre branże mają taką opcję. Jeśli wydajesz więcej VATu niż zarabiasz możesz się zwrócić do państwa o jego zwrot lub płacić z tego podatki. Zakładając konto firmowe obligatoryjnie dostajesz konto VAT, na które musi wpływać VAT z faktur powyżej 15tys. (stan na rok 2022, bo w planach jest obniżenie tej kwoty). Ty też musisz robić przelewy powyżej tej kwoty ze split payment, czyli VAT trafia na konto Vatowskie. Z drugiej strony jeśli świadczysz usługi osobom prywatnym to Twoje ceny są zwiększone zazwyczaj o 23% VATu, więc konkurencja, która nie jest VATowcem może oferować niższe stawki. Dla firm, które są płatnikami VAT nie ma znaczenia, czy zapłacą Ci fakturę z VATem, czy bez Koszty stałe działalności Koszty, które ponosisz co miesiąc np. czynsz, woda, prąd, raty, rachunki za telefon, internet, subskrybcje, wynagrodzenia, księgowość. Krótko mówiąc wszystkie wydatki, do których zobowiązujesz się płacić regularnie. Musisz więc regularnie na nie zarabiać. Inwestycje Każda firma musi się rozwijać. Nie rozwijasz się zostajesz w tyle, tracisz klientów. Czasami inwestycja może oznaczać wybudowanie budynku dla rozrastającej się firmy, a czasami zakup wyższego pakietu newslettera. Wysokość inwestycji zależy od biznesu, wielkości firmy i samej inwestycji natomiast budżet na to musisz mieć, choćby po to, żeby od czasu do czasu zainwestować w kurs dla siebie, żeby Twoje produkty, czy usługi były lepsze. Marketing Można prowadzić biznes bez płatnej reklamy, gdzie podstawą przyciągania Twoich klientów będzie marketing szeptany, czyli sami klienci będą polecać Cię swoim znajomym, którzy też zostaną Twoimi klientami. Zdarzyło mi się poznać kilka firm bazujących w 99% na marketingu szeptanym i oczywiście to jest najlepsza możliwa reklama, ale też ma swoje ograniczenia no i przede wszystkim ludzie sami muszą chcieć Cię polecać, bo jeśli im za to płacisz to musisz mieć budżet do tego. Reklamować się możesz obecnie wszędzie. W Internecie, mediach tradycyjnych, bilbordach, ulotkach, samochodach, targach, w zasadzie nasze życie kręci się wokół lokowania produktów. Koszty zależą od Twojej grupy docelowej, wybranego sposobu reklamy i sprzedaży jaką chcesz osiągnąć. Dodatkowe wydatki W biznesie jak w życiu co jakiś czas wpadają nieprzewidziane wydatki. Od długopisów po naprawy aut. Czasami też możesz zaprosić partnera biznesowego na obiad, czy kupić drobne prezenty świąteczne dla stałych klientów.
Gdy marzysz o własnej firmie zazwyczaj myślisz o tym co chcesz oferować innym, niekoniecznie o całej machinie spraw dodatkowych które zaczną Cię dotyczyć wraz z założeniem działalności. Sporo spraw warto przemyśleć jeszcze przed podjęciem jakichkolwiek działań, żeby nie utopić czasu i pieniędzy. 1. Określenie środków na start działalności i przeżycie Niestety założenie firmy rzadko jest zupełnie bezkosztowe, a później klienci nie walą drzwiami i oknami, żeby tylko zdobyć Twój produkt. Zazwyczaj zanim ruszysz potrzebujesz lokalu, asortymentu, a przynajmniej laptopa, strony www i reklamy. Na początku oszacuj jakie koszty musisz ponieść by zacząć, jaki masz budżet na reklamę i ile miesięcy masz na rozwinięcie biznesu, czyli ile jesteś w stanie przeżyć bez zarabiania, pamiętając, że ZUS płacisz bez względu czy zarabiasz czy nie. Oszczędności na rozkręcenie biznesu i przeżycie powinnaś mieć przynajmniej na pół roku. 2. Produkt i grupa docelowa Nie zakładaj firmy dopóki nie wiesz co sprzedajesz i komu. Jeśli Ty nie będziesz tego wiedziała to Twoi klienci tym bardziej. Klienci przyjdą do Ciebie po spełnienie swoich marzeń lub rozwiązanie ich problemów, nie dlatego, żeby wspierać Twój biznes. Zapytaj swoich klientów czego potrzebują, w jakiej formie i za jaką cenę i sprawdź, czy to jest zgodne z tym co chcesz oferować. 3. Sprawdzenie dotacji na założenie działalności Dotację na otwarcie działalności można dostać tylko PRZED założeniem działalności, bywa, że wykluczeniem jest nawet działalność nierejestrowana. W roku była to kwota blisko 37 tyś., za którą można kupić sprzęt, czy wyposażyć biuro. Dotacja raczej jest bezzwrotna w przeciwieństwie do pożyczki na rozpoczęcie działalności, o ile spełniasz warunki. Zazwyczaj warunkiem jest prowadzenie działalności przez min. rok, na określonym terenie. Najbardziej popularną dotacją na otwarcie działalności jest ta z Urzędu Pracy. Każdy urząd ma tu swoje zasady, łącznie z tym, że czasami jest możliwość złożenia o dotację przez cały rok, a czasami jak w Warszawie kilka razy w roku jest nabór wniosków i tylko w tym czasie można ją uzyskać. Każdy urząd też ma swoje wymagania co do dokumentów, doświadczenia, czy szkoleń. Mój wniosek ze wszystkimi załącznikami miał ok. 100 stron, natomiast miałam klientki, których wniosek liczył tylko kilka kartek. Wszystkie te wnioski były prawidłowe i przeszły pozytywnie nabory. Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej o dotacji przejdź do oddzielnego artykułu na ten temat. 4. Współpraca z księgową Każdemu przedsiębiorcy w Polsce, bez względu na wielkość i rodzaj prowadzenia działalności polecam współpracę z księgową. Nawet jeśli to praca B2B w korpo. Przepisy zmieniają się tak często i jest tak wiele kruczków, możliwości i obowiązków, że jeśli nie prowadzisz własnego biura księgowego prawdopodobnie nie dasz rady być na bieżąco z przepisami podatkowymi. Obecnie (wrzesień 2022) miesięczny koszt usług księgowej dla jdg to ok. 300zł. Twoim obowiązkiem przy takiej współpracy jest terminowe dostarczanie dokumentów i opłacanie podatków, których wysokość dostajesz od księgowej. Warto nawiązać współpracę przed rozpoczęciem działalności by wiedzieć jakich podatków się spodziewać. Ustalaniem optymalnego sposobu rozliczania się zajmują się doradcy podatkowi. Warto poświęcić chwilę na wybranie kompetentnego biura, czy indywidualnej osoby, która będzie Cię rozliczała, z którym znajdziesz wspólny język. W razie wątpliwości pytaj, a przy problemach ze współpracą nie wahaj się zmienić biura. W przypadku problemów to Ty odpowiadasz przed US, czy ZUS, nawet jeśli upoważnisz księgową do rozliczania Cię. 5. Wydatki początkowe na założenie działalności Zanim zaczniesz inwestować w swój biznes określ budżet. Ustal co jest niezbędne na start, a co możesz kupić jak już na to zarobisz. Na książce przychodów i rozchodów koszty obniżają Twój podatek, jeśli planujesz takie rozliczanie się wstrzymaj się z zakupami aż założysz DG. Bardzo często na start nie jest potrzebne wypasione logo i opracowane przez profesjonalistę kolory marki, podobnie nie potrzebujesz masy dodatkowych szkoleń. Zacznij z tym co masz. Przemyśl także jakie zadania będziesz wykonywać sama, a co oddelegujesz. Delegowanie zadań to dodatkowe koszty, ale jeśli coś zajmie Ci miesiąc, a specjaliście 2h warto pomyśleć, czy stać Cię na poświęcenie miesiąca pracy. Twój czas też kosztuje. 6. Koszty stałe Każda firma ma jakieś koszty stałe. Zazwyczaj jest to czynsz, opłaty za wodę, prąd, gaz, raty kredytów, leasingi. Nawet jeśli wszystko czego potrzebujesz do pracy do telefon to masz koszty stałe w postaci faktury za rozmowy i internet, faktura od księgowej, podatki, Twoje wynagrodzenie. Rozpisz to wszystko. To jest Twoje minimum, które miesięcznie musi wypracować Twoja firma, żeby zachować płynność finansową. Zauważ, że to są koszty stałe, żeby utrzymać się w dłuższej perspektywie musisz zarobić także na inwestycje własny rozwój i nieprzewidziane wydatki. Jako firma musisz mieć poduszkę finansową. 7. Przewidywane zyski Budżet powinien się spinać to znaczy, że poza wydatkami muszą być też zyski. Zaplanuj jakie zyski zakładasz po jakim czasie działalności i kontroluj swój plan, jeśli będziesz osiągać większe zyski to fantastycznie, ale mimo to przeanalizuj skąd to niedoszacowanie. Wiedza ta przyda Ci się na przyszłość. Z drugiej strony, jeśli zarabiasz mniej może trzeba zrewidować plan, podjąć inne środki, zmienić reklamy lub budżet na nie. Może trzeba zmienić asortyment bądź grupę docelową, zanim jednak to zrobisz zastanów się, czy Twój plan miał szansę powodzenia. Może Twoje działania przynoszą skutek, ale wolniej niż zakładałaś i zmiana spowoduje tylko chaos. 8. Określenie formy firmy W Polsce możesz prowadzić firmę na kilka sposobów. Zaczynając od działalności nierejestrowanej, przez JDG na ryczałcie czy KPIR po spółki. „Najluźniejszą” formą jest po prostu jdg, jednoosobowa działalność gospodarcza. Nie masz limitu przychodów o ile nie korzystasz ze zwolnienia z VAT, możesz mieć wymieszane wydatki domowe z firmowymi (nie polecam!), nie masz sztywnej struktury, na nikogo nie musisz się oglądać, w każdej chwili możesz zawiesić działalność lub ją zamknąć. 9. Ubezpieczenie Istnieje coś takiego jak ubezpieczenie firmy. Możesz ubezpieczyć się na wypadek błędu, w wyniku którego ucierpi Twój klient. Ubezpieczyć możesz także swój towar, lokal, sprzęty. Możesz także ubezpieczyć swoich pracowników na życie, ale też wykupić ubezpieczenie zapewniające prywatną opiekę medyczną. Takie ubezpieczenie można już wykupić dla 3 osób. To nie tylko sposób na przyciągnięcie pracownika, ale także na zapewnienie mniejszej absencji. Szybki dostęp do lekarza to często krótsze leczenie i wizyty lekarskie w dogodnych godzinach. 10. Cel biznesowy Otwierając swoją firmę, stając się przedsiębiorcą często otwiera się przed Tobą wiele nowych możliwości,







